Zaktualizowałeś swoje komputery?
To teraz jeszcze sprawdź, czy są włączone wszystkie opcje zabezpieczeń. Jakiś czas temu, dość dużo można było usłyszeć o włamaniu do sieci RSA i kradzieży danych na temat funkcjonowania systemu autoryzacyjnego SecureID.
O tym właśnie pisze networld.pl powołując się na Rodrigo Branco, ekspert ds. bezpieczeństwa z Qualys, która przeanalizowała atak na firmę. Jednym z jego wniosków było:
Myślę, że włamywacze w ciemno założyli, że w systemie informatycznym RSA wciąż muszą pracować jakieś komputery z Windows XP. Zresztą, takie informacje nietrudno zdobyć – choćby poprzez analizę danych z przeglądarek
Właśnie komputery z Windows XP SP3 były celem ataku hackerów – autorzy artykułu podkreślają, że żadna z zaatakowanych maszyn nie miała włączonego systemu Data Execution Prevention. Do tego skorzystano z niezałatanego błędu w Adobe Flash Player, ale z włączonym systemem DEP byłoby to po prostu nie możliwe.
Ten system jest dostępny w Windows od wersji XP SP2, ale jako nieaktywna opcja, co za tym idzie głównym błędem było to, że nie został włączony. Co za tym idzie, nawet w firmach zajmujących się bezpieczeństwem IT możliwe są wpadki w tym zakresie.
Dla administratorów sieci jest bardzo ważne, szczególnie po kątem wykorzystywanego oprogramowania do zdalnej instalacji – niektóre programy pozwalają na włączenie takich opcji. Szczególnie, że czasem może to uratować firmę przed blamażem.
Nowy krypteks
W jednym z poprzednich wpisów opisałem steampunkowy krypteksopendrive. Nie macie pojęcia jak bardzo mnie to rozbawiło, kiedy zobaczyłem ten artykuł na gizmodo.pl. Tutaj pamięć zabezpieczona jest 5 pierścieniami, które odpowiednio ustawione dają dostęp do niej. Do tego 256 bitowy klucz AES i mało kto podoła tym zabezpieczeniom. Praktycznie ciężko będzie wykraść tak przenoszone dane, bez względu na to, czy to są prywatne zdjęcia, czy firmowe dokumenty.
Cały projekt pozostaje w sferze pomysłu, a twórce zbierają środki za pośrednictwem kickstarter.com.
Ciekawe czy łatwo się integruje z oprogramowaniem do kontroli urządzeń – np. Endpoint Protector. Bo zawsze, nawet na tak bezpieczną pamięć, trafić nieodpowiednie pliki.

