Świńska grypa atakuje internautów
Cyberprzestępcy z niewiarygodną szybkością reagują na to co dzieje się aktualnie nie świecie. Od kilku dni internauci zasypywani są mailami oferującymi pomoc w zabezpieczeniu się przed świńską grypą lub rekomendującymi leki mające pomóc w razie zakażenia wirusem H1N1. Jeśli otrzymaliście spam o podobnym charakterze pod żadnym pozorem nie podążajcie za wskazówkami umieszczonymi w mailu. W ten sposób możecie paść ofiarą cyberprzestępców chcących wyłudzić dane kart kredytowych lub dane firmowe.
Jeśli nie chcecie dać się wprowadzić w błąd szukajcie rzetelnych informacji na stronach rekomendowanych przez CNET:
- The Centers for Disease Control (CDC) – gromadzone są tam informacje na temat wybuchu ognisk choroby, publikowany jest także podcast, stworzony przez lekarzy pokazujący, jakie środki ostrożności należy podjąć i jak się zachować w sytuacji podejrzenia zachorowania.
- Wikia – pomaga zrozumieć, czym jest i jak się objawia świńska grypa.
- Na jednej z map serwisu Google Map zaznaczane są przypadki stwierdzonych zachorowań i ognisk wirusa. Dodatkowo podawane są informacje na temat stanu zdrowia podejrzanych o zachorowanie osób oraz obszary świata, których nie zaleca się odwiedzać.
- Timeline H1N1 – zawiera dokładny, codzienny opis miejsc, gdzie pojawił się wirus H1N1, oraz mapę z „wirusowym podziałem” na: przypadki potwierdzone po śmierci, przypadki potwierdzone i hospitalizowane oraz przypadki niepotwierdzone i podejrzane.
- Healthfinder jest stroną rządu amerykańskiego z informacjami dotyczącymi dziedziny zdrowia publicznego. Podaje sprawdzone, najnowsze informacje dotyczące wirusa H1N1.
- WebMD oferuje informacje na temat objawów i profilaktyki oraz „FAQ świńskiej grypy”.
- Światowa Organizacja Zdrowia jest najbardziej wiarygodnym źródłem, często aktualizowanym. Przedstawia informacje na temat już stwierdzonych ognisk oraz miejsc, do których wirus może trafić w najbliższym czasie.
Pełny artykuł dostępny w serwisie onet.pl.
Co nas czeka w 2009 roku?
Wiele wskazuje na to, iż tempo rozwoju cyberprzestępczości nieprzerwanie rośnie. Zagrożenia, które czekają na nas niemal na każdym kroku stają się coraz bardziej zaawansowane technologicznie, przez co niebezpieczne. W ubiegłym roku do najpopularniejszych zagrożeń należały ataki na przeglądarki internetowe – szkodliwe oprogramowanie negatywnie wpływające na działanie serwerów DNS umożliwiało przekierowanie na niemalże dowolną stronę internetową. Nie mniej popularne okazały się być ataki koni trojańskich wykradających poufne dane z komputerów użytkowników.
Na pewno jesteście ciekawi na jakie zagrożenia będziemy najczęściej narażeni w 2009 roku. Eksperci z Trend Micro opracowali obszerną listę, która ukazuje kierunek, w jakim rozwija się cyberprzestępczość.
Na pierwszym miejscu znajdziemy zagrożenia internetowe opierające się na wielu narzędziach, co utrudnia ich wykrycie. Zagrożenia hybrydowe będą wykorzystywały najnowsze dostępne techniki i technologie, np. takie jak koń trojański wpływający na działanie systemu DNS.
Na drugim miejscu listy znalazły się ataki za pomocą ransomware czyli ataki celem uzyskania okupu. W tym przypadku najbardziej narażone są małe i średnie przedsiębiorstwa, które najprawdopodobniej nie posiadają odpowiedniego zabezpieczenia sieci.
W czołówce zagrożeń zobaczymy również ataki na użytkowników systemów Mac OS. Jako, że komputery typu Macintosh najczęściej sprzedawane są bez programu antywirusowego, ich rosnący udział w rynku sprawia, iż stają się łakomym kąskiem dla cyberprzestępców.
Na szkodliwe oprogramowanie będą również narażone produkty testowe Microsoftu: Windows 7, Surface, Silverlight i Azure. Cyberprzestępcy zastosują bardziej profesjonalne podejście do planowania ataków wykorzystujących nowo odkryte luki (zero-day attacks), chcąc zakłócić miesięczny harmonogram publikowania poprawek do produktów firmy Microsoft (Patch Tuesday).
Jeśli chcecie poznać pełną listę zagrożeń wg Micro Trend polecam zapoznanie się z całym artykułem.
Odnoszę wrażenie, iż cyberprzestępcy przestali atakować wyłącznie dla szpanu, rozwoju umiejętności bądź adrenaliny, lecz stworzyli nieźle prosperujący cyberbiznes, który może przynosić im realne pieniądze. Nam jednak nie pozostaje nic innego niż upewnić się, iż odpowiednio chronimy nasze komputery – zarówno prywatne, jak i korporacyjne, aby nie stać się cyberofiarą.
Kradzież na wielką skalę
Firma Heartland Payment Systems w Princeton, New Jersey, padła ofiarą hakerskich ataków. Łupem hakerów stały się dane wielu milionów ludzi, gdyż firma rozlicza ok 100 milionów transakcji dokonanych za pomocą kart kredytowych w ok. 175 tys. sklepów i restauracji w Stanach Zjednoczonych. Niebezpiecznie cenną zdobyczą dla hakerów są numery kart kredytowych wraz z nazwiskami ich posiadaczy.
Przestępstwo wykryto dzięki czujności koncernów kart kredytowych – Visa i Mastercard, które to zarejestrowały „nietypowe” transakcje. Gdyby nie szybka reakcja nie wiadomo o ile większe straty mogłyby dotknąć użytkowników kart kredytowych.

