Endpoint Protector Appliance: Stop data theft on Windows and Mac

 

Twoje dane w śmietniku

Wszyscy martwimy się dziurami w ochronie naszych danych, słabymi politykami bezpieczeństwa, które otwierają drogę dla najgorszych koszmarów świata IT, kradzieżą i oszustwem… a zopominamy o jednej kwestii. Są firmy, których nie obchodzie co się stanie z informacjami o nas. Tak po prostu.

Wyobraź sobie taką sytuajcę: firma X kończy swoją działalność, z racji, że kiedyś było lepiej i nie warto się przejmować, tylko należ uniknąc strat i taktycznie się wycofać. Przez lata zbierali prywatne dane od swoich wszystkich klientów. Tych danych powinni sie teraz skutecznie pozbyć.  Właściwie to wystarczyłoby kliknąć ‘delete’ i cieszyć się świętym spokojem. A co jak te dane spoczywają w wydrukowanej formie, w jakimś segregatorze? Są dwa wyjścia – czasochłonne i nieczasochłonne. Czasochłonne oznacza, że ktoś przepuści te dokumenty przez niszczarkę. Nieczasochłonne to scernariusz, w którym worek z dokumentami ląduje w najbliższym koszu na śmieci. Jak myślisz, które z tych rozwiązań jest częściej wybierane?

Tak się stało przy okazji likwidacji sklepu-wypożyczalni Hollywood Video w centrum handlowym w Baring Village. Z powodu upadku całej sieci, sklepy były likwidowane. A setki deklaracji członkowskich wylądowały w koszu na śmieci na tyłach centrum. Nieświadomi klienci byli narażenie na kradzież ich tożsamości i oszustwa. Większość formularzy zawierała nazwiska, adresy, daty urodzin, numery dowodów osobistych oraz wzoty podpisów. A część nawet dane kart kredytowych.

Na szczęście, część formularzy została odnaleziona i zwrócona sygnotariuszom, a pozostałe zostaną zniszczone przez policję. A kto ponosi winę za to? Byli pracownicy? Firma? A może użytkownicy, którzy nie interesowali się co się dzieje z ich danymi?