Coraz więcej danych tracą instytucje medyczne
Istnieje wiele sposobów ochrony przed wyciekiem danych z winy pracowników i edukacji pracowników jak temu przeciwdziałać. Mimo tego jest wiele przypadków, kiedy zostawienie w nieodpowiednim miejscu firmowego sprzętu po prostu naraża ją na ryzyko wycieku danych. Laptopy, dyski twarde, pamięci USB i inne urządzenia magazynujące są gubione i kradzione praktycznie codziennie. To naraża osobiste dane tysięcy osób na kradzież tożsamości czy oszustwo. I wiele z tych przypadków zdarza się w sektorze zdrowotnym.
Na przykład: komputer, który mógł zawierać dane nawet 20,000 pacjentów Reid Hospital został po prostu skradziony jednemu z pracowników, z jego domowego biura. W innym przypadku, Służba Zdrowia Stanu Alberta została poinformowana przez lekarza z kliniki w Lacombe, że przenośny twardy dysk, który zawierał kopię danych 1000 klientów Alberta Health Services’ Central Alberta Pain & Rehabilitation Institute (CAPRI), został niedawno skradziony. Na razie nie ma żadnych dowodów na to, że dane zostały w jakikolwiek sposób wykorzystane, ale to niczego nie dowodzi.
Czy istnieją uczciwi złodzieje?
Profesor ze szwedzkiego Uniwersytetu w Umeå pewnego dnia baardzo się zdziwił. Pocztą przysłano mu pendrive, na którym były wszystkie dane z jego skradzionego laptopa, w ym wyniki 10 letniej pracy. Co za ulga
.In a statement addressed to the local Västerbottens-Kuriren newspaper he says that he is unhappy with the incident but the return of the data makes him “hope for humanity”.
Jego plecak z komputerem został skradziony z mieszkania. Wkrótce powrócił, razem z dokumentami i kartami kredytowymi, jedynie bez wspomnianego komputera. A tydzień później przybył także pendrive. Także jak widać, wcale tu nie chodzi o urządzenie, ale często to zawartość jest najważniejsza.

