Endpoint Protector Appliance: Stop data theft on Windows and Mac

 

Pentagon: Tak, to było najwieksze cyberzagrożenie w historii USA.

Pentagon w końcu potwierdził, wyciek danych, który zdarzył się w 2008 roku, który jeden z ich najwyższych przedstawicieli nazwał „najbardziej znaczącym przełamaniem zabezpieczeń w historii wojskowych komputerów w USA”. Atak został przeprowadzony przez agenta obcego wywiadu, który użył pendrive’a, żeby zainfekować wojskowe komputery. Między innymi te, które były w centrum dowodzenia, odpowiedzialnym za operacje w Iraku i Afganistanie.
„przyczółkiem, z którego dane mogłyby być transferowane na serwery będące pod kontrolą innych państw” – mówi William J. Lynn 3d, zastępca sekretarza bezpieczeństwa dla the New York Times. „Każdy administrator nabardziej boi się właśnie takiego scenariusza: niebezpieczny program, który po cichu opanowuje sieć, stworzony aby dostarczyć plany operacyjne w ręce nieznanych przeciwników,” dodaje Lynn.

Sprawca całego zamieszania, pendrive wielkości zapalniczki, który został podłączony do wojskowego laptopa w bazie na Bliskim Wschodzie, stął się

Read more

Które dane w końcu wyciekły?

Ostatni atak w stylu DoS (Denial of Service) na serwer nie tylko pozwolił na przełamanie się przez ochronę sieci, ale także na dostęp do komputera, który zawierał nazwiska, numery identyfikatorów, a także numery telefonów 2500 obecnych i byłych pracowników. Mimo, ze takie dane, jak numery ubezpieczenia społecznego, nie były przechowywane na serwerze, był on połaczony z innymi maszynami, które zawierały prywatne dane 26000 osób i dostawców.

Na szczęście wszystkie dane uczniów znajduja się w różnych sieciach w Eugene School District, więc nikt z nich nie ucierpiał na wycieku danych. Tak jakby jednymi ofiarami byli dorośli.

Z kolei zbiór danych 26000 osób wcale nie ma tkaiej pewności. Nie ma dowodów ani na to, że dane wyciekły, ani na to, że pozostały w spokoju. Cały czas jest prowadzone śledztwo w tej kwestii, a strona internetowa szkoły opublikowała informację o wycieku. Oczywiście do tego zostąły podjęte wszelkie działania, żeby zabezpieczyć serwer, aby wszystkie informacje, które nie padły ofiarą ataku, pozostały bezpieczne.

Więcej informacji znajdziesz  tutaj.

Czego brkauje w DuPont?

DuPont zdecydowanie powinno unikać swoich pracowników. Kolejny raz udowodnili, że ich specjalnością jestkradzież sekretów firmy  i ich sprzedaż. Po poprzednim incydencie, kiedy firma straciła prawie 400 000 000 USD, zwolniony został (a także oskarżony) pracownik chińskiego pochodzenia – z powodu nieodpowiedniego obchodzenia się z tajemnicami handlowymi.Tak jak wyjaśnia portal DarkReading, DuPont odkryło, co tka naprawdę robił pracownik całkiem przypadkiem. Po prostu przegladano jego twardy dysk przed transferem do Chin (pracownika, nie dysku ;) ). Znalzło się tam zbyt dużo plików na temat m-in. technologii OLED.

“Jako firma, która opiera się na rozwoju nowych technologii, DuPont stara się chronić swoje wyjątkowe i poufne patenty,” było napisane w oświadczeniu firmy. „Takie wydarzenia podburzają nasze dążenia do ochrony przed naruszeniem naszych praw do nauki i technologii, które przynoszą korzyści nie tylko naszym udziałowcom, ale także pracownikom, a przede wszystkim, klientom”

W takim sytuacji całkiem niezłym rozwiązaniem jest zamykanie pracowników w więzieniach i obciążanie ich wysokimi karami finansowymi. Z drugiej stronu, czy to jest naprawdę skuteczne? Ja bym raczej wybrał jakieś oprogramowanie chroniace przed kradzieżą tkaich danyc:)

Kolejni Specjaliści opuszczają Obamę

No i co z tego, że Biały Dom ma ma nowy, wspaniały plan bezpieczeństwa w sieci, skoro większość osób odpowiedzialnych za jego wprowadzenie i ugruntowanie zrezygnowało z pracy w administracji Barracka Obamy w ciągu ostatnich kilu miesięcy.

Najpierw, w marcu, Rod Beckstrom zrezygnował z funkcji dyrektora National Cybersecurity Center, wydziału w Departamencie Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Rzeczone centrum zajmuje się koordynowaniem ochrony sieci komputerów cywilnych, wojskowych i wywiadu. Dlaczego Beckstrom zrezygnował? Otóż, w liście, który przekazał, pisze, że zbyt mały budżet którym dysponował i nieudolna kontrola ze strony National Security Agency nie pozwalały mu na rzetelne wykonywanie pracy.

Kolejną osobą, która ogłosiła swoją rezygnację była Melissa E. Hathway. Melissa była głównym dyrektorem ds. bezpieczeństwa w sieci w administracji Obamy. Miesiące opóźnienia w powłaniu osoby odpowiedzialnej za nadzorowanie bezpieczeństwa sieci krytycznych dla Stanów Zjednoczonych. The Register wskazuje, że Hathway była jednym z najlepszych kandydatów na „cara bezpieczeństwa sieci”, osoby która miałaby możliwość zabezpieczać sieci i infrastrukturę, które pracuja dla banków, szpitali i giełdy w USA.

Jako trzecia, całkiem nie dawno zrezygnowała Mischel Kwon. Szefowa wydziału wewnątrz Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, który zajmował się zarządzaniem kryzysowym w wyjątkowych sytuacjach zagrożenia sieci. Plotka rozpowszechniona przez Washington Post mówi, że Kwon była sfrustrowana biurokratyzacją i brakiem faktycznej władzy, co powstrzymywało ją przed spełnianiem swojej pracy. Właściwie, to nie jest pozycja, którą zajmuje się długo. W ciągu ostatnich 5 lat dyrektorzy zmeiniali się 4 razy.

Mam nadzieję, że mimo tych przeszkód, plan bezpieczeństwa w sieci zostanie wprowadzony bez kolejnych rezygnacji, opóźnień etc.. Trzymam kciuki!