Endpoint Protector Appliance: Stop data theft on Windows and Mac

 

Kolejni Specjaliści opuszczają Obamę

No i co z tego, że Biały Dom ma ma nowy, wspaniały plan bezpieczeństwa w sieci, skoro większość osób odpowiedzialnych za jego wprowadzenie i ugruntowanie zrezygnowało z pracy w administracji Barracka Obamy w ciągu ostatnich kilu miesięcy.

Najpierw, w marcu, Rod Beckstrom zrezygnował z funkcji dyrektora National Cybersecurity Center, wydziału w Departamencie Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Rzeczone centrum zajmuje się koordynowaniem ochrony sieci komputerów cywilnych, wojskowych i wywiadu. Dlaczego Beckstrom zrezygnował? Otóż, w liście, który przekazał, pisze, że zbyt mały budżet którym dysponował i nieudolna kontrola ze strony National Security Agency nie pozwalały mu na rzetelne wykonywanie pracy.

Kolejną osobą, która ogłosiła swoją rezygnację była Melissa E. Hathway. Melissa była głównym dyrektorem ds. bezpieczeństwa w sieci w administracji Obamy. Miesiące opóźnienia w powłaniu osoby odpowiedzialnej za nadzorowanie bezpieczeństwa sieci krytycznych dla Stanów Zjednoczonych. The Register wskazuje, że Hathway była jednym z najlepszych kandydatów na „cara bezpieczeństwa sieci”, osoby która miałaby możliwość zabezpieczać sieci i infrastrukturę, które pracuja dla banków, szpitali i giełdy w USA.

Jako trzecia, całkiem nie dawno zrezygnowała Mischel Kwon. Szefowa wydziału wewnątrz Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, który zajmował się zarządzaniem kryzysowym w wyjątkowych sytuacjach zagrożenia sieci. Plotka rozpowszechniona przez Washington Post mówi, że Kwon była sfrustrowana biurokratyzacją i brakiem faktycznej władzy, co powstrzymywało ją przed spełnianiem swojej pracy. Właściwie, to nie jest pozycja, którą zajmuje się długo. W ciągu ostatnich 5 lat dyrektorzy zmeiniali się 4 razy.

Mam nadzieję, że mimo tych przeszkód, plan bezpieczeństwa w sieci zostanie wprowadzony bez kolejnych rezygnacji, opóźnień etc.. Trzymam kciuki!

Jak się (nie) chronią najlepsi…

Kiedy myślisz o instytucjach, takich jak Brytyjskie Ministerstwo Obrony, podejrzewasz pewnie, że ochrona jest tam wręcz nie do przejścia. Tak, że nie zadrzesz z nimi już drugi raz. Niestety, jak rzeczone ministerstwo podaje (V3.co.uk) w ostatnich latach, przypadki utraty danych wzrosły 4 razy. Według nieoficjalnych źródeł w 2008 i 2009 roku stało się to 8 razy, co wobec 2 w poprzednim okresie jest imponujacą liczbą. Najbardziej poważne okazało się zaginięcie przenośnego dysku twardego z posiadłości jednego z wykonawców dla ministerstwa. Były tam imiona i nazwiska, numery paszportów i dane do kont bankowych 1,7 miliona osób.

Wśród innych wypadków było zgubienie trzech pamięci USB z „bezpiecznej posiadłości rządowej”. Na nich z kolei były dane wszystkich członków personelu pomocniczego RAF, kótrzy odbywali służbę od 2002 do 2008 roku, a także ich krewnych.

Z kolei w kwietniu zeszłego roku, nieszyfrowany laptop został skradziony z budynku ministerstwa, wraz z danymi osobistymi 300 ludzi.

Ministerstwo Obrony przyznaje, że traciło urządzenia elektroniczne, pamieci przenosnie lub wydrukowane dokumenty ponad 15 razy – w tym 6 razy z biur rządowych.

Mam wrażenie, że prywatna firma zrobiłaby coś z tym jakieś 8 utrat danych temu. Ale w końcu to sa fundusze publiczne. Może teraz zainwestuja w jakiś system ochrony?

3 najczęstsze powody utraty wrażliwych danych

Jeśli jesteście ciekawi jakie są trzy najczęstsze przyczyny utraty poufnych danych w przedsiębiorstwach, firma Networks Unlimited President przychodzi wam z pomocą. Szef firmy – Harry Segal – w jednym z ostatnich wywiadów wymienia trzy najczęstrze powody wycieku danych z firm. Swe opinie opiera o wieloletnie doświadczenie w obszarze audytu bezpieczeńśtwa danych.

„1. Użytkownicy wysyłający poufne pliki związane z pracą na prywatne adresy poczty elektronicznej.

2. Firmy pozwalają użytkownikom zadecydować kiedy szyfrowanie wskazanych danych jest konieczne, a kiedy nie.

3. Organizacje podpisują umowy z partnerami, którzy swobodnie wymieniają poufne dane z innymi”

Jak nietrudno zauważyć, 2 z 3 podanych przyczyn spowodowane są nierozwagą pracowników.  Może warto poświęcić im trochę więcej uwagi i zaproponować alternatywne i bezpieczniejsze rozwiązania, które jednocześnie pomogą zachować komfort i efektywność pracy. Co do szyfrowania, szeroka gama programów szyfrujących dostępnych na rynku sprawia, iż szyfrowanie wszystkich danych przenoszonych za pomocą urządzeń magazynujących jest dziecinnie proste.

Co trzeci pracownik gotowy kraść firmowe dane

Uwaga pracodawco! Co trzeci pracownik twojej firmy jest gotowy kraść poufne informacje z twojej firmy, jeśli przyniesie mu to późniejsze korzyści np. łatwiejsze znalezienie pracy lub korzyści finansowe. Są to wyniki badania przeprowadzonego przez Inforsecurity Europe w trakcie konferencji poświęconej zagadnieniom bezpieczeństwa IT.

„Infosecurity Europe podaje także, że 68 proc. pracowników jest przekonana, iż kradzież wrażliwych danych firmy jest łatwa, a 88 proc. potwierdza, że informacje, do których mają dostęp przedstawiają istotną wartość”.

Infosecurity ostrzega, iż przestępcy z łatwością wyłapują nielojalnych pracowników, gotowych na kradzież istotnych danych. Organizacje powinny poświęcać więcej uwagi kwestiom edukacji pracowników na temat polityki bezpieczeństwa oraz ochrony wrażliwych informacji. Wszystkie reguły, polityki i zasady warto wspomagać odpowiednim zabezpieczeniem sprzętowym, jak i oprogramowaniem. Biorąc pod uwagę wyniki badania warto zwrócić uwagę na oprogramowanie, które cieszy się rosnącą popularnością wśród IT Managerów – oprogramowanie pozwalające kontrolować punkty końcowe komputerów w sieci, jednocześnie nadając bądź odbierając dostęp określonym użytkownikom na korzystanie z pewnych urządzeń. Jednym z takich software’ów jest Endpoint Protector, który jednocześnie dba o to, aby dane kopiowane na przenośne urządzenia magazynujące były zaszyfrowane, przez co niedostępne dla osób trzecich. Więcej informacji znajdziecie na stronie www.Kontrola-USB.com

Zagrożenia wewnętrzne rosną w siłę

Postanowiłam podzielić się z Wami najważniejszymi informacjami wyczytanymi w artykule „Przyczajony pracownik, ukryty haker” opublikowanym w magazynie CIO. Autorzy artykułu zwracają szczególną uwagę na rosnące znaczenie zagrożeń wewnętrznych, na jakie narażone są obecnie przedsiębiorstwa. Ten temat jest dość często poruszany przeze mnie, ponieważ w dalszym ciągu zagrożenia z nim związane są niedoceniane przez IT Managerów w Polsce. Patrząc na coraz częstsze przykłady utraty danych w firmach można być pewnym, iż prędzej czy później ten temat będzie na ustach większości IT managerów.

Najnowsze badania Secure Computing wskazują, iż ponad 80% przypadków wycieku danych z przedsiębiorstw jest wynikiem niekompetencji i zaniedbań pracowników wynikających z braku wiedzy o zasadach bezpieczeństwa i ochronie informacji. Przedsiębiorstwa powinny, więc nie tylko wprowadzać odpowiednie narzędzia i procedury bezpieczeństwa, ale również nieustannie edukować pracowników w zakresie polityki bezpieczeństwa.

Po raz kolejny przenośne urządzenia USB uważane są za jedną z głównych przyczyn utraty danych.

Analitycy Gartnera szacują, że 47% korporacyjnych danych przechowywanych jest na urządzeniach przenośnych. Weźmy pod uwagę również, że w ciągu ostatnich 2 lat w Stanach Zjednoczonych zgubiono ponad 350 tysięcy takich urządzeń. Nigdy nie dowiemy się, co tak naprawdę stało się z wrażliwymi informacjami przechowywanymi na nich. O ile nie zawsze możemy uniknąć kradzieży lub zguby podręcznego pendrive’a, o tyle IT managerowie mają odpowiednie narzędzia, aby uniemożliwić dostęp osób trzecich do przechowywanych informacji. Sama polityka mówiąca o potrzebie szyfrowania danych jest niewystarczająca, gdyż pracownicy mogą o tym zapominać. Są natomiast aplikacje, które narzucają szyfrowanie danych na przenośne urządzenia. Jedne z ciekawszych rozwiązań znajdziecie na stronie www.Kontrola-USB.com.

Okazuje się, iż skuteczne kasowanie danych z dysków również stanowi nie lada problem dla rodzimych przedsiębiorstw. Kroll Ontrack Polska przeprowadził test polegający na zbadaniu zawartości 100 dysków zakupionych na giełdach komputerowych i w serwisach aukcyjnych. Na 25 przebadanych przez specjalistów dyskach znajdowało się 118 klauzul poufności, bazy klientów (18 364 rekordy z dokładnymi danymi osobowymi), 3 strategie marketingowe, 12 budżetów firmowych i 687 różnego rodzaju umów. Te wyniki nie wymagają większego komentarza.

Dziwić się tylko można, że w Polsce dochodzi do stosunkowo niewielkiej ilości nagłaśnianych incydentów z wyciekiem poufnych danych firmowych.